Wszystkie artykuły
Legal TechOpublikowany · 12 June 20267 min czytania

Projektowanie przepisów prawnych AI: co robi dobrze, a gdzie zawodzi

Spokojne spojrzenie na narzędzia do projektowania sztucznej inteligencji przez pryzmat prawa brytyjskiego – z czym radzą sobie kompetentnie, gdzie po cichu psują się i jak zbudować przepływ pracy, który doceni Twój organ regulacyjny.

Niedawno partnerka powiedziała nam, że przestała prosić młodszych współpracowników o przygotowanie pierwszych projektów standardowych listów handlowych. Modelka zrobiła to szybciej, a przy dobrym dniu – lepiej. Potem przerwała. „Problem” – powiedziała – „jest taki, że nie wiem już, który dzień jest dobry”.

To zdanie oddaje obecny moment w opracowywaniu projektów prawnych AI bardziej uczciwie niż większość talii dostawców. Technologia jest naprawdę przydatna. Jest również nierównomiernie niezawodny, a nierówność jest częścią, która powinna kształtować sposób, w jaki wewnętrzne zespoły i firmy go przyjmują.

Tam, gdzie tworzenie AI jest naprawdę mocne

Duże modele językowe są obecnie kompetentne w wąskim, ale istotnym z komercyjnego punktu widzenia zakresie prac prawniczych. Są dobrzy w zadaniach, które są strukturalnie powtarzalne, gęste językowo i wybaczają ludzkie drugie przejście.

W praktyce oznacza to:

  • Pierwsze projekty standardowej korespondencji — Listy przed podjęciem działań, listy ścigające, listy z podstawowymi żądaniami, notatki instruktażowe. Struktura jest dobrze przećwiczona; modelka rzadko wymyśla format.
  • Wyodrębnienie i porównanie klauzul — wyciągnięcie postanowień dotyczących zabezpieczenia, ograniczenia lub rozwiązania umowy z całego portfela umów z dostawcami i przedstawienie ich obok siebie.
  • Tłumaczenie na prosty język angielski, gęste sformułowanie — zamiana warunków wstępnych lub umowy ugodowej w podsumowanie czytelne dla klienta.
  • Złożenie harmonogramu i tabeli — budowanie szkieletu harmonogramu strat, indeksu ujawnień lub chronologii na podstawie surowych dokumentów.
  • Obsługa wielojęzyczna – pisanie w języku angielskim zgodnie z prawem brytyjskim z jednoczesnym wyjaśnianiem dokumentu klientowi nieanglojęzycznemu w jego własnym języku. To tutaj wzrost produktywności jest największy i najłatwiejszy do obrony.

Nic z tego nie zastąpi wykwalifikowanego prawnika. Wszystko to skraca dystans między pustą stroną a wersją roboczą, którą można przejrzeć, a czyli tam, gdzie pojawia się najwięcej tarć, które podlegają rozliczeniu.

Tam, gdzie tworzenie AI po cichu kończy się niepowodzeniem

Tryby awarii są tą częścią, która ma znaczenie, ponieważ nie są widoczne w wersji demonstracyjnej.

Po pierwsze, fabrykowanie cytatów. Modele wciąż wymyślają nazwy spraw, numery akapitów i odniesienia do ustaw, które wyglądają wiarygodnie. Ryzyko jest największe, gdy model jest proszony o poparcie stanowiska, do którego został nakłoniony, zamiast o streszczanie czegoś neutralnego. Brytyjscy praktycy spotkali się już z krytyką sądową za zgłoszenia zawierające nieistniejące władze; Nastroje regulacyjne są bezlitosne.

Po drugie, zmiana jurysdykcji. Modelka przeszkolona głównie na materiałach amerykańskich bez podpowiedzi sięgnie po amerykańskie konwencje umowne – stosy „reprezentuje i gwarantuje”, język dotyczący zabezpieczenia, sformułowania dotyczące wyboru prawa, które nie pasują dobrze do umów prawa angielskiego. Tekst czyta się płynnie. Jest to również subtelne błędne podejście.

Po trzecie, ciche pominięcie. Modele są dobrzy w dostarczaniu tego, o co prosisz, ale słabo w zaznaczaniu tego, o co zapomniałeś poprosić. W klauzuli może brakować całej części – powiedzmy wycięcia w klauzuli przedawnienia ze względu na oszustwo – a wynik będzie wyglądał na kompletny. Młodszy prawnik, zadając to samo pytanie, częściej odpowiadałby „czy powinniśmy również rozważyć…”.

Po czwarte, postawa poufności. Wiele narzędzi kieruje monity przez infrastrukturę innych firm z oknami przechowywania, które nie zawsze są przejrzyste. W przypadku materiałów uprzywilejowanych pytanie nie dotyczy tego, czy dostawca cieszy się dobrą reputacją, ale tego, czy ścieżka danych jest taka, jaką organ regulacyjny, klient lub ubezpieczyciel zaakceptowałby podczas kontroli.

Po piąte, problem kalibracji. Model nie wie, kiedy jest niepewny. Nie ma żadnego uczciwego sygnału „zgaduję”. Każdy wynik jest dostarczany z tym samym poziomem pewności, co jest dokładnie niewłaściwym UX w przypadku legalnej pracy.

Spojrzenie na adopcję zgodne z prawem brytyjskim

SRA zostało raczej zmierzone niż ograniczające w odniesieniu do sztucznej inteligencji. W opublikowanym sposobie myślenia – oraz szerszym kierunku wytycznych SRA dotyczących stosowania sztucznej inteligencji w praktyce regulowanej – podkreśla się, że istniejące obowiązki obejmują już większość terytorium: kompetencje, poufność, nadzór i niewprowadzanie sądu w błąd. Organ regulacyjny nie wymaga od firm wymyślania nowej etyki. Prosi ich o zastosowanie starych w nowym narzędziu.

Takie sformułowanie jest przydatne, ponieważ przecina binarną debatę na temat „czy powinniśmy używać sztucznej inteligencji, czy nie”. Szczera odpowiedź jest taka, że ​​większość firm już to robi, często nieformalnie, a pytanie dotyczące zarządzania brzmi, czy to wykorzystanie ma charakter strukturalny, czy ukryty.

Stanowisko dające się obronić obejmuje co najmniej:1. Pisemna polityka wykorzystania sztucznej inteligencji, wymieniająca zatwierdzone narzędzia i zabronione przypadki użycia (na przykład sporządzanie opinii na temat spornych kwestii prawnych bez zgody partnera). 2. Jasna ścieżka danych dla każdego narzędzia mającego kontakt z materiałem klienta — dokąd trafiają podpowiedzi, jak długo są przechowywane, czy uczą przyszłe modele. 3. Model nadzoru, który traktuje wyniki sztucznej inteligencji tak, jakby zostały stworzone przez asystenta prawnego w pierwszym tygodniu pracy: są przydatne, ale nigdy nie są składane, wysyłane ani nie można na nich polegać bez wykwalifikowanej recenzji. 4. Przejrzystość klienta odpowiednia do zlecenia. Nie każda sprawa wymaga ujawnienia, że ​​AI pomagała przy projekcie; niektórzy klienci i niektóre sprawy tak. 5. dyscyplina pozyskiwania drewna, dzięki której w przypadku późniejszego zakwestionowania projektu firma może zrekonstruować, co wytworzył model i co zmienił człowiek.

Tworzenie przepływu pracy

Firmy czerpiące korzyści z opracowywania projektów prawnych AI nie są tymi, które mają najdroższe licencje. To oni rozłożyli swoją pracę na etapy i szczerze zadali sobie pytanie, którego etapu ma dotykać modelka.

Działający wzór wygląda następująco. Model tworzy uporządkowaną pierwszą wersję roboczą na podstawie zdefiniowanego szablonu i określonego wzorca faktów. Adwokat przegląda listę kontrolną, która wyraźnie sprawdza znane tryby awarii – sfabrykowane cytaty, dryf w USA, brakujące wycinki, język jurysdykcyjny. Recenzowany projekt trafia do drugiej osoby w celu merytorycznego podpisu, jeśli sprawa tego wymaga. Nic nie opuszcza firmy bez nazwy.

To nie jest efektowne. Jest to jednak wersja wdrożenia sztucznej inteligencji w kancelarii prawnej, która przetrwa skargę, audyt lub pytanie dotyczące odszkodowania zawodowego. Automatyzacja dokumentów zawsze nagradzała firmy, które inwestują w swoje szablony i dyscyplinę przeglądu; Projektowanie AI to ta sama okazja, z ostrzejszymi zaletami i ostrzejszymi wadami.

Narzędzia są gotowe do poważnej pracy. Przepływ pracy decyduje o tym, czy dana praca jest bezpieczna.

Często zadawane pytania

Czy powinniśmy informować klientów, kiedy przy sporządzaniu dokumentów wykorzystano sztuczną inteligencję? Nie ma ogólnych przepisów brytyjskich wymagających ujawniania informacji, ale stanowisko zależy od listu intencyjnego, wrażliwości sprawy i tego, czego rozsądnie mógłby oczekiwać klient. W przypadku pracy o wysoką stawkę lub pracy na zamówienie przejrzystość jest zwykle bezpieczniejszym rozwiązaniem domyślnym.

Czy możemy używać narzędzia AI ogólnego przeznaczenia, czy potrzebujemy narzędzia dostosowanego do wymagań prawnych? Narzędzia ogólne radzą sobie z zadaniami niskiego ryzyka, jeśli ścieżka danych i zasady są jasne, ale platformy specyficzne dla prawa zazwyczaj oferują lepsze podstawy prawne, dyscyplinę cytowań i postawę poufności, co znacznie zmniejsza obciążenie związane z przeglądaniem.

Jaki jest najczęstszy błąd popełniany przez firmy przy wdrażaniu projektowania sztucznej inteligencji? Traktowanie go jako narzędzia zwiększającego produktywność, a nie nadzorowanego kreślarza. Firmy, które wpadają w kłopoty, to te, które pomijają etap ustrukturyzowanego przeglądu, ponieważ wyniki „wyglądały dobrze”.


Informacje na temat sporządzania projektów prawa brytyjskiego z wbudowaną w przepływ pracy weryfikacją przez prawnika — pisma przed podjęciem działań, umowy, harmonogramy strat i przegląd dokumentów — można znaleźć w JustiScript.

PRACUJ Z NAMI

Masz sprawę dotyczącą korytarza, w której możemy pomóc?